1 août 2014
5
01
/08
/août
/2014
20:54
Dziś upłynęło 44 lata od naszego ślubu. Byliśmy w domu z synem. Telefonowała córka z Montpellier.
Był też z nami nasz przyjaciel Jurek. Parę godzin spędziliśmy w świetnej atmosferze, rozmawiając o naszych dzieciach, o wielkim spotkaniu rodzinnym w Warszawie cztery lata temu, o różnych sprawach...
Cóż można powiedzieć w takiej chwili ? Zycie trwa. Trwa także nasz mała, prywatna codzienność, za którą dziękujemy dobremu Bogu.
Dziwnie pomyśleć, że 1 sierpnia 1974 roku zaczęła się pierwsza wojna światowa, że 1 sierpnia 1944 powstała Warszawa, że dziś rano nowi zmarli padli w Gazie...
Stawiają pytania egzystencjalne. Einsein mówił, że absurdalne są pytania o czas przeszły, teraźniejszy i przyszłym bo czas jest wieczny. Jak życie ?