Overblog Suivre ce blog
Editer l'article Administration Créer mon blog
26 février 2012 7 26 /02 /février /2012 10:53

                Październik 2010. Plac Zamkowy w Warszawie. Oglądam wystawę IPN o działalności urzędu bezpieczeństwa w demokracjach ludowych. Około 50 kolorowych plansz zdjęć archiwalnych komunistycznego aparatu represji.

                                             DSC05891.JPG

                                                                      Widok ogólny Wystawy

Pamiętam warszawskie rozmowy z agentem polskiej SB w latach 60-tych. Umawiał się ze mną przez telefon, spotkałem go trzy razy, blisko CIINTE, przy Alei Niepodległości, gdzie wtedy pracowałem. Kiedy zaproponował mi współpracę  (oczekiwał informacji o Polakach emigracyjnych w Rzymie, a miałem tam pojechać w związku z Synodem Biskupów) powiedziałem, że mogę pojechać na wakacje do Zakopanego, ale żadnych informacji mu nie udzielę, bo ja się tym nie zajmuję. Po polskim przełomie IPN wystawił mi dokument o tym, że ówczesne MSW zaprzestało prób posługiwania się mną :

IPN76

Był jak inni. Jak inni przysięgał w imieniu „ Owoców berlińskiego zwycięstwa, które będą utrwalać codzienną, wzorową służbą i pracą ”. Było ich w Polsce 31 tys. w roku 1955, 21 tys. w roku 1962, 81 tys. w roku 1981 [informacje z Wystawy].

 

 

                                                 Konsulat worki 6

Worki ze starymi dokumentami (inne, bardzo liczne i nie tylko dotyczące akt komunistycznych) zaskoczyły mnie znacznie później, w Konsulacie Rzeczpospolitej w Lille. Znaleziono je w nieznanym mi pomieszczeniu, już po zakończeniu mojej służby. Miałem je przejrzeć. Stare i bardzo zniszczone, zawierały masę osobistych materiałów Polaków, opisujących ich losy we Francji.  

Tylko przez parę miesięcy dane mi było zapoznawać się z tymi historycznymi informacjami. Do dziś żałuję, że mimo wielu prób nie pozwolono na studia. To warszawska Wystawa przypomina tę sprawę. Wspominam o niej po raz pierwszy, bo lekceważenie ważnych fragmentów historii Polaków we Francji jest w moim przekonaniu karygodne.

Worków z dokumentacją było około 100. Zgromadzone nie wiadomo jak, upchane prawdopodobnie w najwyższym pośpiechu, zawierały bogactwo listów prywatnych, starych i nowych paszportów, książeczek wojskowych, fotografii, drobnych notatek komunistycznej służby wywiadowczej, opinii o Polakach, korespondencji administracyjnej, itd. Dotyczyły zwłaszcza czasów przedwojennych i początków Polski Ludowej. Mówią o życiu i o trudnościach Polaków szukających pracy we Francji i o ich codzienności.

Miałem tę dokumentację uporządkować. Zdążyłem tylko przejrzeć kilka setek teczek, ułożyć alfabetycznie paszporty (począwszy od pierwszych, z lat 20, wydanych tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, zapoznać się z listami. Zrobiłem tyle ile mogłem przez kilka miesięcy.

Na przykład losy Józefa Wilka, który 22 lipca 1923 znalazł się w służbie Jana Chatelains w miejscowości Fontaine-le-Croisilles, gdzie pracował do dnia 9 grudnia 1928 roku.                         

  DSC04900.JPG              PICT1-1.jpg    

Ten sam Józef Wilk uzyskał w marcu 1952, pozwolenie administracji francuskiej na zbieranie, „na swoje własne ryzyko”, na terenach dawnych bitew, złomu metalicznego pochodzącego z operacji wojennych, oraz niewypałów. Wystarczy spacer wokół Cmentarza Kanadyjskiego w Vimy, na polach - kraterach w Artois, zobaczyć ruiny Verdun, aby uświadomić sobie w przybliżeniu ogrom tamtych tragedii, ryzyko, jakie podejmował Józef Wilk szukający zarobku.  

                                             PICT1--19-.jpg

Mała to informacja, a wiele mówi o nieznanym nikomu człowieku. Wiele z niej dowiedzieć się można o ludzkim losie i o warunkach powojennych we Francji.  

Wincenty Guzik z Zawoji też szukał we Francji zarobku … Ciekawe i smutne są dzieje „marginesowych” Polaków. Oni tez pisali epos naszej Historii.  

Podobne szczegóły powinny obchodzić polskich historyków. Szkoda, że nie udało mi się wykorzystać okazji. Pozostała mi maleńka część, którą chciałbym wykorzystać.

A przecież nie brak w Polsce przepisów, regulujących postępowanie z zasobami dokumentów. Cytuję, pokazany na warszawskiej wystawie, tekst z komunistycznego MSZ:  

Tajne, spec. znaczenia, egz. n°2

Dyrektor Gabinetu Ministra Spraw Wewnętrznych, Płk Czesław Żmuda, [dopisek ręczny Tow. Weber]

W związku z pismem nr AB-III-009/89 z dnia 14 listopada 1989 uprzejmie wyjaśniam, że na polecenie I Zastępcy Ministra Spraw Wewnętrznych zarządziłem zniszczenie określonej kategorii dokumentów operacyjnych posiadanych przez były Departament III MSW.

Logiczną konsekwencją tych działań było zniszczenie również dzienników korespondencji, w których materiały te były zaewidencjonowane w sposób umożliwiający identyfikacje zainteresowań operacyjnych przechodzących [???] w zniszczonych materiałach.

Całość tych działań nie jest oczywiście zgodna z Zarządzeniem nr 049/85 Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie organizacji i zasad postępowania z materiałami archiwalnymi, ale decyzja ta podjęta została przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje i była podyktowana ważnymi względami politycznymi.

Aktualnie, w związku z rozwiązaniem Departamentu III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i powołaniem Departamentu Ochrony Konstytucyjnego Porządku Prawnego [… nieczytelne] posiadam…

 

Jędrzej Bukowski

 

PS. Poruszona sprawa jest już zamknięta. Nikt nie odpowiedział na moje oficjalne listy, nie doszła do skutku proponowana wizyta kompetentnych specjalistów ... Możliwe, że wielka ilość spraw uniemożliwia interwencje we wszystkich, choć twórca polskiej szkoly socjologicznej, Florian Znaniecki właśnie metodą badania dokumentów osobistych, i jego współpracownik William Thomas, we wspólnej i bardzo znanej publikacji pt. "Chłop polski we Francji i Ameryce" dają dziś jeszcze fascynujacy obraz polskich tworców historii.

Partager cet article

Repost 0
Published by 011bukowski.over-blog.fr - dans Histoire
commenter cet article

commentaires